Kubek kosztuje kilka groszy, a do niego trzeba doliczyć 20 groszy opłaty. Mały pojemniczek na sos? Kolejne 25 groszy. Dwa sosy, surówka i danie zapakowane osobno? Nagle z jednego zamówienia robi się kilka dodatkowych opłat.
Nic dziwnego, że temat SUP budzi emocje.
Od klientów bardzo często słyszymy pytania: „Dlaczego mam za to dodatkowo płacić?”, „Przecież ten kubek jest papierowy!”, „Kupuję na firmę, więc czemu naliczacie SUP?”, „Czy naprawdę muszę pobierać te pieniądze od swoich klientów?”.
I trudno się tym pytaniom dziwić.
Temat SUP jest z nami już od jakiegoś czasu, a mimo to nadal regularnie rozmawiamy z klientami, którzy nie do końca wiedzą, kiedy tę opłatę trzeba pobierać, od czego ją liczyć i dlaczego czasami przy bardzo tanim opakowaniu robi się z tego całkiem spora kwota.
Dlatego spróbujemy wyjaśnić temat po ludzku.
Bez prawniczego języka. Bez przeklejania połowy ustawy. Za to z przykładami, z którymi naprawdę spotykamy się na co dzień.
Stan prawny artykułu: sierpień 2026 r.
Co to jest opłata SUP?
SUP to skrót od Single-Use Plastics, czyli jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych.
W Polsce od 1 stycznia 2024 roku obowiązuje opłata dotycząca określonych jednorazowych kubków na napoje oraz pojemników na żywność zawierających tworzywa sztuczne.
W praktyce chodzi o to, żeby ograniczać zużycie jednorazowego plastiku i zachęcać zarówno firmy, jak i klientów do wybierania innych rozwiązań.
I tutaj warto od razu powiedzieć jedną rzecz.
Opłata SUP nie jest dodatkowym zarobkiem sklepu, restauracji ani kawiarni.
Jeżeli dany produkt podlega przepisom, przedsiębiorca ma obowiązek tę opłatę pobrać.
Dotyczy to każdego bez wyjątku, zarówno małej kawiarni, restauracji, sklepu internetowego, ale też największych sieci gastronomicznych.
Ile wynosi SUP w 2026 roku?
Stawki są dwie:
- 20 groszy za kubek na napój,
- 25 groszy za pojemnik na żywność.
Na jednej sztuce nie wygląda to jeszcze groźnie, ale przy większych ilościach robi się z tego konkretna suma.
- 100 kubków to 20 zł opłaty.
- 1000 kubków to 200 zł.
- 10 000 kubków to już 2000 zł.
- A przy 50 000 sztuk wychodzi 10 000 zł samej opłaty SUP.
I wtedy zaczynamy rozumieć, dlaczego część klientów dzwoni do nas z pytaniem:
„Jak to możliwe, że opłata wychodzi więcej niż kubki?”
Możliwe, ponieważ SUP nie jest liczony procentowo od cen produktów. Dlatego właśnie przy najtańszych produktach różnica jest najbardziej widoczna.
Kupuję na firmę. Czy wtedy SUP mnie nie dotyczy?
To jest chyba jedno z najczęstszych pytań. Sama faktura na firmę nie oznacza automatycznie, że opłaty nie ma.
Liczy się przede wszystkim to, co później dzieje się z produktem.
Jeżeli firma kupuje kubki do własnego biura, szpital kupuje je do dystrybutora z wodą w poczekalni albo szkoła kupuje je na własne potrzeby, taki podmiot może być użytkownikiem końcowym.
Czyli opłata musi zostać naliczona już przy zakupie.
Inaczej wygląda sytuacja w restauracji. Jeżeli restauracja kupuje od nas pojemniki po to, żeby później wydawać w nich jedzenie klientom, to właśnie ona będzie pobierała odpowiednią opłatę przy wydawaniu produktu użytkownikowi końcowemu.
Dlatego nie można powiedzieć po prostu:
firma = bez SUP
albo:
klient prywatny = zawsze SUP.
Trzeba spojrzeć na konkretną sytuację.
Dlaczego w Vegpak.pl doliczamy SUP do niektórych zamówień?
Bo w pewnych sytuacjach po prostu musimy. I właśnie tutaj pojawia się najwięcej nieporozumień.
Klient widzi w sklepie tani kubek albo mały pojemniczek, wrzuca większą ilość do koszyka, a po chwili okazuje się, że wartość dodatkowej opłaty jest naprawdę wysoka.
Pierwsza myśl bywa taka:
„Sklep sobie coś doliczył.”
Nie. Jeżeli produkt podlega SUP, a kupujący jest użytkownikiem końcowym, opłatę trzeba pobrać. Dotyczy to również zakupów przez internet. Dlatego w Vegpak.pl przy kartach produktów staramy się jasno oznaczać, czy dany produkt podlega SUP. Dzięki temu klient nie musi wszystkiego samodzielnie analizować.
Duże sieci też pobierają SUP
Czasami ktoś mówi nam:
„Tylko małe sklepy sobie takie rzeczy doliczają.”
Nie. Wystarczy zrobić zamówienie w dużej sieci gastronomicznej. Opłaty związane z jednorazowymi opakowaniami widać tam jak na dłoni. Szczególnie łatwo zauważyć to przy kioskach samoobsługowych czy w aplikacjach, gdzie podczas zamówienia pojawiają się wszystkie dodatkowe pozycje i bez zaakceptowania ceny nie przejdziemy dalej. Czyli to nie jest pomysł konkretnego sklepu albo restauracji. Taki obowiązek występuje i dotyczy wszystkich, również największych firm.
Czasem największym problemem SUP nie zawsze jest sama opłata
20 groszy przy kawie za 15 czy 20 zł dla klienta często nie robi większej różnicy. Znacznie większym problemem jest to, co trzeba z tym zrobić po drugiej stronie.
Trzeba wiedzieć:
- które produkty podlegają SUP, a które nie
- ile sztuk takich opakowań wydano
- jak prawidłowo prowadzić ewidencję
- jak później wszystko rozliczyć.
Przy większym lokalu dochodzi jeszcze szkolenie pracowników, księgowość i pilnowanie, żeby wszyscy liczyli opłaty w ten sam sposób. I nagle z prostych 20 groszy robi się całkiem sporo dodatkowej pracy i to naszym zdaniem jest największy problem związany z opłatą SUP w gastronomii.
A co dzieje się z pieniędzmi pobranymi w ramach SUP?
To również ciekawy temat. Restauracja nie przelewa każdych 20 groszy do urzędu za każdym razem, kiedy sprzeda kawę. Opłaty pobierane są w ciągu całego roku, a należną kwotę przekazuje się do właściwego Urzędu Marszałkowskiego do 15 marca kolejnego roku.
W praktyce oznacza to, że pieniądze przez pewien czas pozostają w firmie. Przy małym punkcie gastronomicznym może nie być to duża suma. Przy dużej restauracji, sieci lokali albo miejscu, które wydaje tysiące opakowań dziennie, może się uzbierać znacznie więcej. Z punktu widzenia bieżącej płynności są to więc środki, które przez jakiś czas znajdują się w kasie firmy i mogą ułatwić codzienne funkcjonowanie oraz pomóc finansować bieżące zakupy. Trzeba jednak pamiętać, że nie są to pieniądze, które firma zarobiła. To kwota, którą później trzeba prawidłowo rozliczyć.
Papierowy kubek i SUP - tutaj wiele osób się zaskakuje
Bardzo często słyszymy:
„Ale przecież ten kubek jest papierowy.”
Tak, tylko że wiele kubków papierowych ma w środku cienką warstwę tworzywa, najczęściej z PE i właśnie ta cienka warstwa sprawia, że kubek jest objęty SUP. Dlatego nie wystarczy patrzeć na nazwę produktu. Papierowy nie zawsze oznacza bez plastiku.
Czy kubek bez SUP musi być dużo droższy?
Niekoniecznie. I właśnie dlatego zawsze radzimy klientom, żeby nie patrzyli tylko na cenę samego opakowania. Załóżmy, że jeden kubek kosztuje mniej, ale dochodzi do niego 20 groszy SUP. Drugi kosztuje trochę więcej, ale opłata go nie dotyczy.
Co jest tańsze? Na pierwszy rzut oka pierwszy, jednak po policzeniu całości bardzo często już nie. Do ceny produktu trzeba doliczyć również:
- opłatę SUP
- obsługę ewidencji
- czas pracy pracowników
- księgowość
- tłumaczenie klientom, skąd wzięła się dodatkowa kwota
I wtedy okazuje się, że kilka groszy więcej przy zakupie samego kubka wcale nie musi oznaczać wyższych kosztów na końcu.
Sosjerki i małe pojemniczki - tutaj również warto policzyć wszystko od początku
Wyobraźmy sobie restaurację, która do jednego zamówienia wydaje dwa sosy. Każdy w osobnym plastikowym pojemniczku. Jeżeli te opakowania podlegają SUP, opłata jest naliczana od każdej sztuki. Jeżeli lokal wydaje takich zestawów kilkaset dziennie, zaczynamy mówić o naprawdę dużych ilościach.
Dlatego czasami klient dzwoni do nas i pyta:
„Czy macie coś, czym mogę zastąpić te pojemniczki?”
I bardzo często mamy. Czasami niewielka zmiana jednego produktu robi dużą różnicę w skali roku.
Danie, surówka i dwa sosy - cztery opakowania czy może jednak mniej?
To kolejna bardzo życiowa sytuacja. Danie główne pakujemy osobno. Surówkę osobno. Sos pierwszy osobno. Sos drugi też osobno. W kilka sekund wykorzystujemy cztery pojemniki.
A teraz zadajmy sobie pytanie: Czy naprawdę wszystkie cztery są potrzebne?
Może da się użyć jednego większego pojemnika?
Może sprawdzi się pojemnik dwudzielny?
Może część produktów można zapakować razem?
Nie zawsze będzie to najlepsze rozwiązanie. Ale warto przynajmniej sprawdzić i policzyć.
Jak ograniczyć SUP w gastronomii?
My nie lubimy określenia: „jak ominąć SUP”.
Dużo lepiej zapytać: „Co możemy zmienić, żeby używać mniej produktów podlegających SUP?”
I tutaj rozwiązań jest sporo.
- Można używać mniejszej liczby pojemników do pakowania wieloskładnikowych dań
- Można wybrać pojemniki dzielone
- Można zmienić materiał opakowań z plastiku na np. trzcinę cukrową
- Można zaopatrywać się w opakowania i akcesoria wielokrotnego użytku
Jak możemy pomóc w temacie SUP jako Vegpak.pl?
Przede wszystkim możemy porozmawiać i udzielić odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Bardzo często klient dzwoni i mówi:
„Używam takiego pojemnika, ale chciałbym coś bez SUP.”
Albo:
„Pakuję dwa sosy osobno. Da się to zrobić inaczej?”
Albo:
„Sprzedaję dużo kaw i chciałbym ograniczyć tę całą papierologię.”
I wtedy sprawdzamy. Czasami rozwiązaniem jest inny materiał. Czasami inna pojemność opakowania, która będzie pasowała do kilku pozycji z menu jednocześnie. Czasami odpowiedź to pojemnik dzielony.
A czasami okazuje się, że obecne rozwiązanie jest dobre i nie ma sensu go zmieniać.
Nie chodzi o to, żeby na siłę wszystkim sprzedawać opakowania bez SUP. Chodzi o to, żeby dobrać opakowanie, które faktycznie ma sens w danym lokalu.
-
Na kartach produktów sprawdzisz oznaczenie SUP
To jedna z rzeczy, które bardzo ułatwiają zakupy. Przeglądając nasz asortyment od razu widzisz informację czy dany produkt podlega opłacie SUP. Dzięki temu nie trzeba zgadywać na podstawie samej nazwy produktu lub doszukiwać się szczegółowych informacji na temat składu.
-
Stałym klientom przygotujemy podsumowanie całej historii zakupów
Jeżeli restauracja albo firma kupuje u nas regularnie przez cały rok, możemy przygotować zestawienie kupowanych produktów. To nie zastępuje własnej ewidencji przedsiębiorcy, ale bardzo ułatwi późniejsze przygotowanie sprawozdania. -
A jeśli przypadek jest nietypowy?
Zdarzają się takie sytuacje. Niestety SUP nie zawsze jest oczywisty. Czasami produkt składa się z kilku materiałów. Czasami problemem nie jest materiał, tylko sposób wykorzystania. Czasami klient używa danego opakowania zupełnie inaczej niż większość gastronomii. Wtedy nie zgadujemy. Jeżeli trzeba, temat analizujemy dokładniej, a w bardziej skomplikowanych sytuacjach korzystamy także ze wsparcia prawnego.
Lepiej zapytać jeden raz za dużo niż przez kilka lat robić coś nieprawidłowo.
SUP nie musi być aż tak skomplikowany, jak wygląda na początku
Na początku lista zagadnień i obowiązków do ogarnięcia rzeczywiście może trochę przytłaczać - SUP, ewidencja, 20 groszy tutaj, 25 groszy tam. Ale kiedy raz poukłada się zasady i sprawdzi używane produkty, później robi się znacznie łatwiej. Najważniejsze to nie działać na zasadzie:
„wydaje mi się, że ten produkt nie podlega”.
Lepiej sprawdzić. A przy okazji warto policzyć, czy obecne opakowania są naprawdę najlepszym rozwiązaniem. Czasami zmiana jednego kubka albo jednego pojemnika pozwala nie tylko ograniczyć koszty, ale też oszczędzić sporo czasu.
Jeżeli masz wątpliwości, możesz sprawdzić ofertę Vegpak – opakowania jednorazowe dla gastronomii albo skontaktować się z nami i powiedzieć po prostu, czego używasz i do czego.
Postaramy się znaleźć rozwiązanie, które będzie miało sens nie tylko na papierze, ale przede wszystkim w codziennej pracy lokalu.
FAQ - czyli najczęściej zadawane pytania o SUP

1. Ile wynosi opłata SUP w 2026 roku?
20 groszy za określone kubki na napoje oraz 25 groszy za określone pojemniki na żywność.
2. Czy firma może być użytkownikiem końcowym?
Tak. Jeżeli kupuje produkty na własne potrzeby, może być traktowana jako użytkownik końcowy.
3. Czy zakup na fakturę zwalnia z SUP?
Nie. Sam fakt zakupu na firmę nie decyduje o zwolnieniu.
4. Czy papierowy kubek podlega SUP?
Może podlegać, jeżeli zawiera warstwę tworzywa sztucznego.
5. Czy opakowanie oznaczone jako BIO zawsze jest bez SUP?
Nie, najważniejszy jej dokładny skład produktu.
6. Czy PLA oznacza brak SUP?
Nie, PLA trakowany jest jak plastik i opakowania z tego materiału, pomimo, że często są oznaczone jako BIO lub EKO, podlegają opłacie SUP.
7. Czy można zmniejszyć liczbę opłat SUP w restauracji?|
Tak. Często pomaga zmiana materiału, wielkości opakowania albo użycie jednego pojemnika zamiast kilku.
8. Czy duże sieci gastronomiczne też pobierają SUP?
Tak. Obowiązek nie zależy od tego, czy firma jest mała, czy ma setki lokali.
9. Czy pieniądze z SUP są zyskiem restauracji?
Nie. Przez pewien czas znajdują się w kasie firmy, ale później muszą zostać prawidłowo rozliczone.
10. Gdzie znaleźć pojemniki bez SUP?
Można je znaleźć w osobnej kategorii pojemniki bez SUP w sklepie Vegpak.



