Kubek kosztuje kilka groszy, a do niego trzeba doliczyć 20 groszy opłaty. Mały pojemniczek na sos? Kolejne 25 groszy. Dwa sosy, surówka i danie zapakowane osobno? Nagle z jednego zamówienia robi się kilka dodatkowych opłat.
Nic dziwnego, że temat SUP budzi emocje.
Od klientów bardzo często słyszymy pytania: „Dlaczego mam za to dodatkowo płacić?”, „Przecież ten kubek jest papierowy!”, „Kupuję na firmę, więc czemu naliczacie SUP?”, „Czy naprawdę muszę pobierać te pieniądze od swoich klientów?”.
I trudno się tym pytaniom dziwić.
Temat SUP jest z nami już od jakiegoś czasu, a mimo to nadal regularnie rozmawiamy z klientami, którzy nie do końca wiedzą, kiedy tę opłatę trzeba pobierać, od czego ją liczyć i dlaczego czasami przy bardzo tanim opakowaniu robi się z tego całkiem spora kwota.
Dlatego spróbujemy wyjaśnić temat po ludzku.
Bez prawniczego języka. Bez przeklejania połowy ustawy. Za to z przykładami, z którymi naprawdę spotykamy się na co dzień.